Tak to na tym świecie jest poukładane, że osoby starsze muszą się usunąć w cień i oddać miejsce dla młodych. Tak było w firmie mojego taty. Postanowili zastąpić starą, wysłużoną kadrę, młodymi inżynierami. Niestety niektóre miejsca pracy w tym zakładzie zostały albo usunięte, albo zastąpione zmechanizowanym robotem, który zrobi to sto razy szybciej i dokładnie, a co najważniejsze dla firmy dużo taniej.
Tatuś był bardzo smutny, chodził osowiały po domu, rzadko się uśmiechał, a ja nie wiedziałam jak mogę mu poprawić humor. Zapytałam mamy o podpowiedz jak można rozweselić tatę i poprawić mu nastrój. Powiedziała, abym wyciągnęła swoje ulubione gry planszowe i zabawki, aby wciągnąć go w zabawę. Pomyślałam świetny pomysł; pobiegłam do swego pokoju i zaczęłam szukać. W ręce wpadła mi gra planszowa- 5 sekund i puzzle- Jej wysokość Zosia. Te ostatnie kupił mi tatuś więc, może powrócą dobre wspomnienia.
Tata siedział w kuchni, zawołałam go, aby przyszedł do mnie do salonu. Ja już wszystko przygotowałam, gra była rozłożona, puzzle poodwracane, teraz tylko zacząć dobra zabawę. Mój tatuś jak zobaczył całe to przedstawienie uśmiechnął się. Oj to był dobry znak, tak pomyślałam. Zaprosiłam go do stołu, aby towarzyszył mi podczas gry. Zaczęliśmy grać i nagle mój tata zmienił się nie do poznania. Był szczęśliwy, zadowolony z czasu spędzonego ze mną, ponieważ gdy pracowało to bardzo rzadko go widywałam. Mogliśmy nadrobić stracony czas i zająć się w końcu sobą i naszymi wspólnymi chwilami. Były one dla mnie bardzo cenne, bo wiedziałam, że pewnie za parę dni mój tatuś znów znajdzie pracę i nasze wspólne chwile troszkę się skrócą.
Graliśmy w gry, puzzle i spędzaliśmy miło czas. Tak zleciało nam całe popołudnie, wypełnione zabawą i dobrym humorem. Mama zawołała nas na obiad, przerwaliśmy grę i udaliśmy się do kuchni. Na stole czekał na nas przepyszny obiad. Mama się spisała powiedzieliśmy z tatą jednym głosem.
To była prawdziwa uczta, po obiedzie rodzice wypili kawę i zawołali mnie do salonu. Tam razem przedstawili mi nowy plan działania na przyszłość, która nie wyglądała tak strasznie jak tata sobie wyobrażał. Moja mama wymyśliła niezły plan, który zaprocentował nową pracą dla taty. Zawsze wiedziałam, że gry i zabawy z rodzicami poprawią im nastrój i humor.
Tatuś znalazł pracę po trzech tygodniach, lecz pamiętał, aby poświęcać mi więcej czasu na wspólne chwile.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz