sobota, 31 marca 2018

Takie sytuacje dzieją się na prawdę

O tak ciężkich przypadkach słyszy się tylko w telewizji. Niestety stało się to w moim środowisku a dokładnie u mojej bliskiej koleżanki i jej dziecka.
Na szczęście jest ona bardzo zaradna osobą i wywalczyła sobie wyjazd z dzieckiem na obóz rehabilitacyjny.
Gdy rodzice rozmawiali,  opiekunowie w miedzy czasie zajmowali się ich dziećmi.  Zapewniali im wiele gier towarzyskich takich jak np. Pychotka u Dorotki, różne gry karciane, a dla dzieci, które nie mogły chodzić, biegać siedziały przy stolikach na których układały wieloelementowe puzzle. Gdy niektóre dzieci skończyły już grać i trochę się zmęczyły usiadły na materacach i odpoczywały.
Po pewnym czasie rodzice odebrali dzieci i opiekunowie pokazali im sale w której będą przebywały ich dzieci. W tych salach były dwa lóżka,  małe szafki, szafa i mały regał na którym było wiele kolorowych gier planszowych, zabawek i  puzzli, z których dzieci mogły korzystać między zabiegami i w wolnym czasie.
 Opiekunka grupy mówiła ze w czasie pobytu rehabilitacyjnego będzie organizowana wycieczka dla dzieci do parku miniatur i oprócz zwiedzania będzie tam też plac zabaw na którym dzieci będą mogły bawić się, a opiekunowie zapewniają im wiele atrakcji, zabaw towarzyskich i gier.Dzieci na pewno będą zadowolone jeśli rodzice wyrażaj zgodę, aby ich dzieciaki pojechały  na taka wycieczkę muszą wyrazić zgodę na piśmie.
 Znajoma wyraziła zgodę pożegnała się z córką i zostawiła ja w pokoju gdzie już przebywały inne chore dzieci. Dziewczynka ułożyła sobie na swojej szafce zabawki puzzle i gry planszowe które zabrała z sobą z domu bo myślała ze nie będzie tyle zabawek w ośrodku.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz