Długo planowane wakacje spędziłem u mojej babci, na wsi. Od dłuższego czasu przygotowywałem się do tego wyjazdu, gdyż wiedziałem, że wreszcie odpocznę. Cisza, spokój to naprawdę dogodne warunki do wypoczynku. Na dodatek w roku szkolnym nie mam zbytnio czasu, aby ją odwiedzić, spędzić z nią dzień, mimo że nie mieszkamy tak bardzo daleko od siebie.
Kiedy nadszedł czas wyjazdu wstałem wcześniej, aby dopakować parę rzeczy. Gdy już to zrobiłem, zszedłem na dół i wraz z rodziną wyruszyliśmy w drogę. Nie mogłem doczekać się, kiedy będę mógł wysiąść z auta i nareszcie poczuć upragnione wakacje. Nie będę musiał wcześnie wstawać, cały dzień będę mógł się bawić na dworze, a w razie niepogody grać w moje ulubione gry planszowe lub normalne gry. Wziąłem ze sobą Kalejdoskop 50 gier, Memos - Kraina Lodu - gra planszowa lub puzzle Wesoły dzień Zosi. Na szczęście do mojej babci nie jest, aż tak daleko i po godzinie byliśmy na miejscu. Od razu skierowałem się w stronę babci, która już na nas wyczekiwała. Przywitałem się i pobiegłem do wujka, który mieszka obok, aby poinformować, że jestem. Wujek bardzo się ucieszył i doszedł do wniosku, że w te wakacje będzie miał pomocnika do pracy. Posiedziałem chwile u niego i wróciłem do babci, która siedziała wraz z moją siostrą i rodzicami.
Następne dni były bardzo ciekawe. Chodziłem do lasu, pomagałem wujkowi i co najważniejsze odpoczywałem.
Gdy nie dopisywała nam pogoda babci poświęcała mi swój wolny czas. Bawiliśmy się w różne gry i zabawy, aby zająć sobie czas podczas deszczowych dni. Byłem na wszystko przygotowany, wziąłem ze sobą parę gier, puzzli min: 5 sekund Junior, Farma, Przyjaciele z Krainy Lodu. Na początku mieliśmy problemy, aby wszystko wyjaśnić babci, wszystkie reguły gier. Z wujkiem zorganizowaliśmy odpowiednie miejsce na wszystkie pudełka moich gier. Z czasem babcia stała się coraz lepsza niż my i z przymrużeniem oka nas ogrywała.
Podczas gdy pogoda była świetna babcia zabierała nas na spacery. W trakcie spacerów udało mi się zobaczyć lisa, łosia i sarny. W mieście nie ma takich zwierząt, więc dla mnie była to atrakcja. Popołudniami pracowałem z wujkiem. Nauczyłem się jeździć traktorem. O dziwo nawet mi to wychodziło. Moją ulubioną porą dnia, która najbardziej mi się podobała był wieczór. Wraz z rodzicami, siostrą i babcią siadaliśmy przy stole, grając w różnego rodzaju gry karciane i nie tylko. Uwielbiałem te posiedzenia, gdyż w domu, nie ma dużo czasu na takie przyjemności, ponieważ rodzice pracują a ja się uczę. Dużo też jeździłem rowerem i biegałem po dworze. Niestety nie obeszło się bez oglądania telewizji, a co najważniejsze nareszcie mogłem się wyspać. Tego mi brakowało.
Ciężkim momentem było rozstanie. Czułem, że będzie mi tego brakowało. Na pożegnanie dostałem od babci parę smakołyków. Kiedy wsiedliśmy do auta babcia zaczęła nam machać a my jej. Podczas drogi zastanawiałem się nad tym wszystkim i doszedłem do wniosku, że były to takie wakacje, jakie lubię i jakich oczekiwałem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz