Rok szkolny trwa w najlepsze. Do wakacji jeszcze kawał czasu, nie wspominając o jakim kolwiek wolnym. Marlena z Piotrem chodzą do szkoły podstawowej. Pewnego ciepłego dnia dzieci wróciły ze szkoły i poinformowały rodziców, że szkoła zorganizowała wyjazd na wycieczkę szkolną. Aby dzieciaki mogły jechać rodzice będą musieli podpisać zgodę i dostarczyć ją opiekunom wycieczki. Oczywiście najważniejszą rzeczą będzie również opłacenie wyjazdu, a tu dwójka dzieci więc i koszt robi się podwójny.
Wycieczka zaplanowana jest na 3 dni więc trzeba coś zapakować, bo nic wie wiadomo jaka to będzie pogoda, a tym bardziej, że jadą do Zakopanego. Oprócz potrzebnych rzeczy typu ubrania, kosmetyki dzieci biorą również trochę gier planszowych i zabawek takie jak super gra planszowa - Kraina Lodu, 5 sekund Junior-gra planszowa lub Przyjaciele z Krainy Lodu - puzzle. O to poprosiła pani rodziców, aby zapakować dzieciom przynajmniej po jednej grze planszowej. I teraz jak zmieścić te wszystkie rzeczy do torby? Musiał pomóc tata, trochę siły i sprytu i dzieciaki były zapakowane. Marlena dołożyła jeszcze pudełko puzzli.
Dzień wycieczki szybko nadszedł więc oboje wzięliśmy sobie wolne w pracy i odprowadziliśmy dzieci na zbiórkę. Wszystko odbyło się sprawnie i bez problemów.
Zbiórka odbyła się rano więc został nam z mężem jeszcze cały dzień. Postawiliśmy, że może wybierzemy się do kina, bo nie trzeba się spieszyć do domu, więc seans wieczorem był bardzo dobrym pomysłem. W ciągu dnia poszliśmy na obiad, na który jak zwykle nie było czasu w ciągu tygodnia, zawsze coś wypadało, jak nie sprawy związane z dziećmi to praca.
Wybraliśmy się na film z serii horror. Seans zaczynał się o 19:00 więc ze wszystkimi obowiązkami w domu uwinęliśmy się, aby zdążyć, ponieważ tak długo zeszło nam czasu na obiedzie przy wspominaniu starych, młodzieńczych lat. Film trwał dwie godziny, powiem szczerze, że byłam przerażona nie na żarty. Jakieś biegające zombie i wirus, który pochłonął cały świat, był naprawdę przerażający.
Te trzy dni spędzone tylko z mężem sprawiły, że naprawdę bardzo odpoczęliśmy i zbliżyliśmy się do siebie. Trochę prywatności i kolacje przy świecach działają bardzo relaksująco. Polecam wysyłać dzieci na wycieczki :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz