poniedziałek, 29 lutego 2016

Walka z porannym wstawaniem

Dzisiaj przedszkole " Uśmiechnięta buźka" do którego uczęszcza moje dziecko zorganizowało wycieczkę do pobliskiego zoo. Wycieczka ta miała się odbyć w ramach edukacji dzieci. Dzieci powinny wiedzieć jak w rzeczywistości wyglądają zwierzęta, o których rozmawia się w czasie zajęć w przedszkolu. Wyjazd na wycieczkę był bardzo wcześnie rano, pobudka o 6:00 dla mojego dziecka jest niewykonalna. Gdzie każdego dnia odbywamy walkę z czasem, aby tylko zdążyć gdziekolwiek  ponieważ moje dziecko odziedziczyło po swym tatusiu chęć długiego spania, a w szczególności rano.  Lecz ku mojemu zdumieniu mój Bartuś wstał bez żadnego problemu. Od momentu przebudzenia nie było innego tematu niż wycieczka, na którą tak strasznie nie mógł się doczekać. Wciąż tylko zadawał pytania jakie zwierzęta będzie mógł zobaczyć, czy będzie mógł nakarmić jakieś zwierzęta, dotknąć je, pogłaskać. Jak nigdy bardzo szybko się wyszykował i był gotowy do przedszkola. Wszyscy mali uczniowie czekali już o 7 rano przed budynkiem przedszkola i byli gotowi wsiąść do autokaru. Dzieciaki się pożegnały i pojechały z opiekunami na ich wyczekaną wycieczkę. Bardzo się martwiłam o mojego Bartka, o to czy nic mu się nie stało, czy dobrze się bawi.. Niepotrzebnie! Wycieczka wróciła cała i zdrowa o około godziny 17. Mój Bartuś wyskoczył radośnie z autokaru wtulając się w moje ramiona. Natychmiast zaczął opowiadać co widział, gdzie był, co robił. Nie pozwolił nawet spokojnie pożegnać się z Paniami opiekunkami. Wracając wpadłam na pomysł, że kupię mu jakąś grę, która będzie nawiązywała do tematyki wycieczki. Kupiliśmy grę pt..:"Farma" oraz "Kąpiel prosiaczka" . Bartek mógł pobawić się jeszcze układając puzzle, na których był obrazek zwierząt, które spotkał w zoo. Układając wspominał jeszcze jak podobały mu się zwierzęta: konie, kozy, świnki, krowy, a nawet osły. Bardzo wiele zapamiętał o zwierzętach, które mógł dotknąć lub pogłaskać. To dowód na to, ze nauka dzieci powinna się odbywać wykorzystując wszystkie bodźce, a w szczególności wzrok, dotyk i węch. Puzzle ułożył bardzo szybko, z niewielką moją pomocą. Ułożone obrazki nakleiliśmy na tekturkę i powiesiliśmy na ścianie. Teraz jak przychodzą do nas goście Bartek zaprasza gości pokazuje na puzzle i wspomina wycieczkę do zoo.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz