Niestety nie wszyscy mają takie szczęście jak ja i mają zdrowe dzieci. Mam koleżankę Aleksandrę, która właśnie ma takie dziecko. Niestety urodziło się niepełnosprawne. Nazywa się Szymek i jest bardzo pogodnym dzieckiem. Zasięgnęłam rady mojego znajomego lekarza, który wypisał Aleksandrze skierowanie na obóz rehabilitacyjny, na którym może troszkę poprawić stan zdrowia swego dziecka. Bardzo się ucieszyła z takiej niespodzianki, a ja postanowiłam jej w tej wyprawie towarzyszyć.
Po zwiedzeniu wszyscy udali się na salę gdzie lekarz i rehabilitanci przedstawili im jakie zabiegi będą miały ich dzieci.
Gdy rodzice rozmawiali, opiekunowie w miedzy czasie zajmowali się ich dziećmi. Zapewniali im wiele gier towarzyskich, puzzli i kart do gry Trefl a dla dzieci, które nie mogły chodzić, biegać siedziały przy stolikach na których układały wieloelementowe puzzle. Gdy niektóre dzieci skończyły już grać i trochę się zmęczyły usiadły na materacach i odpoczywały.
Po pewnym czasie rodzice odebrali dzieci i opiekunowie pokazali im sale w której będą przebywały ich dzieci. W tych salach były dwa lóżka, małe szafki, szafa i mały regał na którym było wiele kolorowych gier planszowych, zabawek i puzzli, z których dzieci mogły korzystać między zabiegami i w wolnym czasie.
Opiekunka grupy mówiła ze w czasie pobytu rehabilitacyjnego będzie organizowana wycieczka dla dzieci do parku miniatur i oprócz zwiedzania będzie tam też plac zabaw na którym dzieci będą mogły bawić się, a opiekunowie zapewniają im wiele atrakcji, zabaw towarzyskich i gier. Dzieci na pewno będą zadowolone jeśli rodzice wyrażaj zgodę, aby ich dzieciaki pojechały na taka wycieczkę muszą wyrazić zgodę na piśmie.
Znajoma wyraziła zgodę pożegnała się z córką i zostawiła ja w pokoju gdzie już przebywały inne chore dzieci. Dziewczynka ułożyła sobie na swojej szafce zabawki puzzle i gry planszowe które zabrała z sobą z domu bo myślała ze nie będzie tyle zabawek w ośrodku.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz