Mam przyjaciółkę, która sama wychowuje niepełnosprawne dziecko o imieniu Antoś. Bardzo ja lubie, wiec chciałam jej jakoś pomóc. zorganizowałam dla niej i dziecka wyjazd na obóz rehabilitacyjny. Cieszyła się, że mogą pomóc jej dziecku i jej samej, poprzez spotkanie się rodzicami z takimi samymi problemami. I tak było jak myślała.
Gdy rodzice rozmawiali, opiekunowie w miedzy czasie zajmowali się ich dziećmi. Zapewniali im wiele gier towarzyskich, a dla dzieci, które nie mogły chodzić, biegać siedziały przy stolikach na których układały wieloelementowe puzzle. Gdy niektóre dzieci skończyły już grać i trochę się zmęczyły usiadły na materacach i odpoczywały.
Po pewnym czasie rodzice odebrali dzieci i opiekunowie pokazali im sale w której będą przebywały ich dzieci. W tych salach były dwa lóżka, małe szafki, szafa i mały regał na którym było wiele kolorowych gier planszowych, zabawek i puzzli, z których dzieci mogły korzystać między zabiegami i w wolnym czasie.
Opiekunka grupy mówiła ze w czasie pobytu rehabilitacjnego będzie organizowana wycieczka dla dzieci do parku miniatur i oprócz zwiedzania będzie tam też plac zabaw na którym dzieci będą mogły bawić się, a opiekunowie zapewniają im wiele atrakcji, zabaw towarzyskich i gier.Dzieci na pewno będą zadowolone jeśli rodzice wyrażaj zgodę, aby ich dzieciaki pojechały na taka wycieczkę muszą wyrazić zgodę na piśmie.
Znajoma wyraziła zgodę pożegnała się z córką i zostawiła ja w pokoju gdzie już przebywały inne chore dzieci. Dziewczynka ułożyła sobie na swojej szafce zabawki puzzle i gry planszowe które zabrała z sobą z domu bo myślała ze nie będzie tyle zabawek w ośrodku.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz