środa, 31 sierpnia 2016
Zbyt gorąco
Upał dawał się we znaki każdemu, człowiek ledwo mógł wysiedzieć w domu. Postanowiliśmy, że trzeba wyrwać się z domu i zrobić wypad na miasto. Nasza rodzina bardzo lubi aktywnie spędzać czas toteż postanowiliśmy wyjechać na biwak. Pierwsza atrakcją dla naszych niesfornych dzieciaków był kompleks basenów z ogromną zjeżdżalni, tam się wyszalały i wyzbyły zdecydowanie większą część codziennej dawki energii. Po basenie okazało się, że mam w domu dwa ogromne głodomory, Kasia i Jacek namówili mnie na niezdrowe jedzenie w jednym z najbardziej znanych fast food'ów. Nadal jestem pod wrażeniem ile są w stanie zjeść moje dzieci, choć mój mąż wcale nie jest gorszy od nich. Po ogromnym obiedzie wybraliśmy się na spokojniejszą rozrywkę, poszliśmy do kina. Dzieci wybrały film pod tytułem Avenges. Dzieciaki oglądały z zaciekawieniem bardzo przyjemny film a my z mężem mogliśmy trochę odetchnąć po pełnym wrażeń przedpołudniem. Film był pełen pięknych i magicznych postaci, bardzo polecam dla dzieci. Świetnie zrealizowany pod kątem dzieci właśnie, mnóstwo barwnych postaci, dialogi pomiędzy postaciami pouczające i przyjazny morał na zakończenie. nie chcę opowiadać historii ze wszystkimi szczegółami, bo warto by każdy sam obejrzał tą bajkę z dziećmi i mógł sam ją ocenić. Po wyjściu z kina prężnie podążyliśmy ku wyjściu, ale dzieciaki siłą zaciągnęły nas do sklepu z zabawkami. I wiedziałam, jak to się skończy Powodem była wystawa sklepowa, na której znajdowały się zabawki w tematyce filmowej.. Bardzo sprytne posunięcie właściciela sklepu. Dzieciaki zachwycone filmem nie mogły się oprzeć zabawkom. Kasia wybrała sobie puzzle "przyjaciele z Krainy Lodu" przedstawiające główną bohaterkę bajecznej krainy a Jacek gre planszową o tytułowej nazwie filmu tj.: Zootopia. Kupiliśmy z mężem gry dla dzieci,żeby miały pamiątkę z naszej wycieczki, poza tym to był świetny element przetargowy na kolejny dzień. Tego dnia było już za poźno by zagrać w gry dzieci, musiały być grzeczne by móc zacząć dzień nastepny od tej czynności. Już od samego rana słyszałam z mężem mamo kiedy zagramy, tato kiedy możemy zacząć.Dzieci były posłuszne, więc zgodnie z obietnica następnego dnia, zaraz po śniadaniu, zabrały się najpierw za układanie puzzli a potem za gre planszową. Cały dzień gralismy razem z dziećmi na stoliczku wystawionym przed domkiem, na swiezym powietrzu. Całą rodziną świetnie sie bawiliśmy dzięki temu,że znaliśmy film i mogliśmy dodatkowo dzielić się swoimi odczuciami do różnych postaci i sytuacji ukazanych na ekranie. To był naprawdę przemiły weekend, trafiony pomysł na film a także pomysł dzieci na zakup tych gier.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz